Ćwiczenie „Trzy projekty” — przekonaj się, czym jest zła wielozadaniowość

Potrzebne będą trzy kartki papieru, długopis i stoper. Przydatna może być pomoc drugiej osoby, która będzie mierzyć czas, ale nie jest to konieczne.

Jedną z kartek podziel na trzy pionowe kolumny. W nagłówku pierwszej kolumny napisz „1–10” drugą kolumnę zatytułuj „A-J” a trzecią „X-I”. Z drugą kartką zrób to samo. Trzecią pozostaw na razie pustą; będziesz notować na niej uzyskane czasy.

Zła wielozadaniowość: Nie bądź aktorem zbyt wielu ról

Wystąpienie na Festiwalu Inspiracji w Warszawie w dn. 2015-08-28

Nazywam się Marek Kowalczyk. Niektórzy z Was być może byli na moim wystąpieniu cztery lata temu, kiedy mówiłem o złej wielozadaniowości. Czy jest ktoś na sali, kto był 4 lata temu? Kto pamięta to wystąpienie? Od tego czasu w moim rozumieniu złej wielozadaniowości dokonał się istotny postęp. 

Czym różni się produkcja od projektów?

Otrzymałem niedawno maila, którego fragment przytaczam poniżej:

[…] mam tu jedną istotną wątpliwość, która męczy mnie de facto od naszego ostatniego telefonu. Powiedział Pan, że powinienem się skupić na łańcuchu krytycznym, a nie [S]DBR. […] Mój dział jako wsparcie operacji de facto obsuguje zgłoszenia — zgłoszeniem jest Incydent, Problem, Serwis, Zmiana — każde z nich ma zdefiniownay proces. W tym sensie widzę to jako „produkcję” i [S]DBR. Gdzie robię błąd?

Wielozadaniowość — zła, czy dobra? Osobista refleksja Michała Berezowskiego

Od kilku lat prowadzę własny biznes. Wcześniej przez kilka lat zajmowałem managerskie stanowiska w firmach mniejszych i całkiem dużych. Zawsze byłem przekonany, że potrafię nienajgorszej zarządzić realizowanymi projektami. Nie żebym był jakimś mistrzem organizacji, ale problemów większych z tym nie miałem. 

Ostatnie pół roku przyniosło jednak znaczący przełom. 

Zła wielozadaniowość — rozmowa z Markiem Kowalczykiem

Tak jak nie da się żonglować nieskończoną liczbą piłeczek, tak samo nie da się efektywnie realizować nadmiernej ilości projektów. O tym jak powstaje zła wielozadaniowość, jak można ją redukować i jakie na tej drodze stoją bariery – mówił w lutym w Centrum Konferencyjnym WPP Marek Kowalczyk z MANDARINE Project Partners. Było to kolejne spotkanie o charakterze otwartym, zorganizowane przez Stowarzyszenie "Klub MBA Wrocław". Po pełnym pasji wystąpieniu i ciekawej dyskusji, Marek Kowalczyk – można powiedzieć, człowiek wielu zadań – podzielił się z nami kilkoma uwagami na temat złej wielozadaniowości.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Wystąpienie na II konferencji PMI we Wrocławiu

Obawiałem się, że po moim wystąpieniu na II Konferencji ‪#‎PMI‬ we Wrocławiu wyrzucą mnie przez okno, a tu proszę — podobało się (przynajmniej niektórym uczestnikom bo inni siedzieli jakoś nienaturalnie sztywno i potem szybko wyszli).

Zadałem tylko jedno proste pytanie:

“Skoro mamy takie zajebiste szkolenia, MS Project, standardy i certyfikacje, to dlaczego problemy w zarządzaniu projektami od przynajmniej 40 lat są takie same?”

Wywiad o zławiel

Wywiad o złej wielozadaniowości, zarządzaniu i teorii ograniczeń przeprowadzony z okazji mojego wystąpienia w Stowarzyszeniu Absolwentów MBA Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu.

Jak mądrze zarządzać projektami?

Jak mądrze zarządzać projektami? Mówią Marek Kowalczyk i Marcin Guzik. Audycję prowadzi Marzena Mazur. Data emisji: 2015-07-19.

Jak wygląda łańcuch krytyczny? Jak przygotować kadrę zarządzającą do wspomagania realizacji projektów? Jakie są podstawowe zadania kierownika projektu?

Trzy poziomy złej wielozadaniowości — audio (czyta autor)

Zła wielozadaniowość to problem, który dotyka wielu z nas — zwłaszcza osób stojących na szczycie organizacji.

Zła wielozadaniowość to sytuacja, w której próbujemy żonglować zbyt dużą liczbą tematów. Powszechna w firmie zła wielozadaniowość dramatycznie wydłuża czas realizacji zadań, wpływa na spadek jakości, zmniejsza kreatywność oraz jest jednym z czynników powodujących wypalenie. To niebezpieczne zjawisko w podstępny sposób przyczynia się do marnotrawienia najcenniejszych zasobów każdej organizacji: czasu top managementu.

Chmura Goldratta jako narzędzie w zarządzaniu projektami

Na II konferencji Project Management Institute Wrocław, która odbyła się w dniach 16-17 kwietnia 2015 roku, swoje wystąpienie, jako jeden z wielu zacnych prelegentów, zaprezentował Marek Kowalczyk. Było przewrotnie, bo o medycynie. Ale tylko na początku. Wstęp w dużej mierze poświęcony został doktorom – był historyczny doktor Schanabel von Rom, telewizyjny doktor House, i przede wszystkim honorowy gość prelekcji – współczesny doktor Goldratt. Pytanie więc nasuwa się jedno – w jaki sposób tak różne od siebie postacie pomagają nam lepiej zarządzać projektami?

Trzy poziomy złej wielozadaniowości

Zła wielozadaniowość to problem, który dotyka wielu z nas — zwłaszcza osób stojących na szczycie organizacji.

Zła wielozadaniowość to sytuacja, w której próbujemy żonglować zbyt dużą liczbą tematów. Powszechna w firmie zła wielozadaniowość dramatycznie wydłuża czas realizacji zadań, wpływa na spadek jakości, zmniejsza kreatywność oraz jest jednym z czynników powodujących wypalenie. To niebezpieczne zjawisko w podstępny sposób przyczynia się do marnotrawienia najcenniejszych zasobów każdej organizacji: czasu top managementu.

Zła wielozadaniowość w projektach marketingowych

Jeśli Marketing działa silosowo i generuje lidy bez patrzenia na możliwości przerobienia ich przez Sprzedaż, to Sprzedaż wpada w złą wielozadaniowość i jej efektywność dramatycznie spada. Łańcuszek ten oczywiście sięga dalej: sprzedaż może sprzedawać szybciej, niż Realizacja może wykonywać. Dla maksymalizacji wydajności firmy potrzebna jest globalna synchronizacja, bo nikt nie jest samotną wyspą, lecz elementem łańcucha. A o sile łańcucha decyduje najsłabsze ogniwo.